Analityk @CryptoTice opublikował na platformie X spostrzeżenie, że Bitcoin zakończył fazę dna obecnego cyklu. Według jego wyliczeń najniższy punkt przypadł na okolice 60 000 USD w 2026 roku i pokrywa się z dolną granicą wieloletniego kanału wzrostowego.
Historyczne minima i ich znaczenie
Bitcoin wielokrotnie testował ekstremalne poziomy w poprzednich cyklach. Najniższe zapisy pochodzą z 2011 roku, gdy kurs oscylował wokół 2 USD. Kolejne dna przypadły na 170 USD w 2015 roku oraz 3800 USD podczas załamania w 2020 roku. W 2023 roku minimum cyklu wyniosło około 15 000 USD.
Każde z tych minimów stanowiło punkt wyjścia do silnej aprecjacji w kolejnych miesiącach. Inwestorzy, którzy akumulowali aktywo w tych strefach, notowali później kilkukrotne zwroty kapitału.
Porównanie z cyklem 2017–2020
W poprzednim pełnym cyklu po powrocie do strefy historycznego maksimum Bitcoin wzrósł z poziomu około 17 000 USD do niemal 69 000 USD. Obecny cykl 2021–2026 powtarza podobny schemat: rynek ponownie testuje poprzednie ATH i przekształca je w strefę wsparcia.
Stabilizacja wokół tego poziomu sugeruje, że faza konsolidacji i kapitulacji dobiegła końca. Podobna sekwencja w przeszłości poprzedzała dynamiczną fazę wzrostową trwającą kilkanaście miesięcy.
Potencjał wynikający z kanału długoterminowego
Górna granica analizowanego kanału wskazuje na docelowy poziom około 320 000 USD. Taki zasięg wynika z szerokości kanału mierzonej od poprzednich minimów i nie uwzględnia dodatkowych impulsów fundamentalnych.
Zachowanie ceny w obrębie kanału od 2011 roku pokazuje wysoką powtarzalność. Odchylenia od dolnej granicy były historycznie krótkotrwałe i szybko prowadziły do powrotu na ścieżkę wzrostową.
Perspektywa dla polskiego inwestora
Polscy posiadacze Bitcoina mogą monitorować kurs na krajowych platformach, takich jak Zonda, gdzie para PLN/BTC umożliwia bezpośrednie rozliczenia bez pośrednictwa walut obcych. Stabilizacja powyżej 60 000 USD zmniejsza presję na natychmiastową sprzedaż i sprzyja długoterminowemu trzymaniu.
Warto przy tym pamiętać o ryzyku zmienności. Nawet po potwierdzeniu dna cyklu korekty rzędu 20–30 proc. pozostają typowe i wymagają odpowiedniego zarządzania pozycją oraz zabezpieczenia środków we własnym portfelu.
Obecna sytuacja techniczna daje inwestorom z Polski czytelny punkt odniesienia do planowania kolejnych zakupów lub rebalansowania portfela. Kluczowe pozostaje jednak zachowanie dyscypliny i unikanie decyzji pod wpływem krótkoterminowych wahań.
Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.





