Powrót do wiadomości

Bitcoin odbija dzięki kontraktom wieczystym – czy to pułapka?

Bitcoin odbija dzięki kontraktom wieczystym, ale popyt spotowy słabnie. Czy to pułapka? Analiza raportu CryptoQuant i wnioski dla inwestorów.

Kirk Peter Johanson
Udostępnij:
Wykres ceny Bitcoina z kontraktami wieczystymi na pierwszym planie

W skrócie

  • Bitcoin odbija dzięki kontraktom wieczystym, ale popyt spotowy pozostaje słaby.
  • Struktura rynku przypomina rajdy z bessy 2022 roku, które kończyły się spadkami.
  • Polscy inwestorzy muszą uwzględniać ryzyko regulacyjne i wahania złotego.

Najnowszy raport CryptoQuant z 30 kwietnia rzuca światło na obecne odbicie ceny Bitcoina. Wzrost wartości tej kryptowaluty napędzają przede wszystkim kontrakty wieczyste, podczas gdy popyt na rynku spot – obejmujący bezpośrednie zakupy poprzez giełdy, fundusze ETF czy akumulację w portfelach on-chain – nadal słabnie. Tego rodzaju struktura rynku budzi obawy, ponieważ przypomina krótkotrwałe rajdy z czasów bessy w 2022 roku, które kończyły się gwałtownymi spadkami.

Kontrakty wieczyste jako motor wzrostu

Kontrakty wieczyste, będące formą instrumentów pochodnych z dźwignią finansową, pozwalają inwestorom spekulować na wzrost lub spadek ceny Bitcoina bez konieczności posiadania samego aktywa. Ich dominacja w obecnym odbiciu wskazuje na wysoką aktywność spekulantów, którzy mogą windować cenę w krótkim terminie. Jednak brak solidnego fundamentu w postaci popytu na rynku spot sugeruje, że wzrost ten może być nietrwały.

Dane CryptoQuant pokazują, że wolumen transakcji spotowych pozostaje na niskim poziomie, co kontrastuje z rosnącym zainteresowaniem instrumentami pochodnymi. Taki układ sił na rynku często prowadzi do zwiększonej zmienności – gdy spekulanci zaczynają realizować zyski lub rynek napotyka opór, korekty mogą być gwałtowne.

Historia się powtarza? Lekcje z 2022 roku

Obecna sytuacja nie jest nowa dla obserwatorów rynku kryptowalut. W 2022 roku, podczas głębokiej bessy, kilkukrotnie dochodziło do krótkotrwałych wzrostów ceny Bitcoina napędzanych właśnie dźwignią finansową. Rajdy te, choć chwilowo podnosiły morale inwestorów, ostatecznie okazywały się pułapkami – po osiągnięciu lokalnych szczytów następowały szybkie spadki, często pogłębiane przez likwidacje pozycji lewarowanych.

Przykładem może być odbicie z czerwca 2022 roku, gdy Bitcoin wzrósł o ponad 20 proc. w ciągu kilku dni, by następnie spaść poniżej poprzednich minimów. Przyczyną była właśnie słabość popytu spotowego, który nie był w stanie utrzymać wyższych poziomów cenowych. Obecne dane wskazują na podobny schemat, co powinno skłonić inwestorów do zachowania ostrożności.

Techniczna strona rynku – co mówią wskaźniki?

Analiza techniczna również dostarcza powodów do niepokoju. Bitcoin, mimo odbicia, nadal porusza się poniżej kluczowych średnich kroczących, takich jak 200-dniowa średnia, która historycznie wyznaczała granicę między trendem wzrostowym a spadkowym. Dodatkowo, wskaźnik RSI (Względny Wskaźnik Siły) wskazuje na możliwość wykupienia rynku w krótkim terminie, co może zwiastować korektę.

Co istotne, wolumen transakcyjny na giełdach pozostaje niski w porównaniu do okresów prawdziwej hossy. Bez napływu nowego kapitału od inwestorów detalicznych i instytucjonalnych, obecny wzrost wydaje się opierać na kruchych podstawach. Warto również zwrócić uwagę na poziom likwidacji pozycji lewarowanych – ich nagły wzrost mógłby wywołać efekt domina i przyspieszyć spadki.

Co to oznacza dla polskiego inwestora?

Dla polskich inwestorów obecna sytuacja na rynku Bitcoina to sygnał do zachowania szczególnej ostrożności. Kurs BTC/PLN, choć odzwierciedla globalne trendy, jest dodatkowo obciążony lokalnymi czynnikami, takimi jak wahania złotego wobec dolara amerykańskiego. W przypadku gwałtownej korekty na rynku kryptowalut, polscy użytkownicy mogą odczuć podwójne ryzyko – wynikające zarówno ze spadku ceny Bitcoina, jak i potencjalnego osłabienia złotówki.

Polskie giełdy, takie jak Zonda, odnotowują obecnie niższy wolumen obrotów, co może wskazywać na mniejsze zainteresowanie inwestorów detalicznych. Warto także pamiętać o trudnym środowisku regulacyjnym w Polsce. Choć rozporządzenie MiCA, obowiązujące na poziomie Unii Europejskiej, wprowadza pewne standardy ochrony inwestorów, krajowe przepisy często idą dalej, nakładając dodatkowe obciążenia na firmy z branży kryptowalut. Prezydent Nawrocki słusznie wskazywał w swoim wecie na ryzyko nadużyć ze strony KNF, takich jak blokowanie domen jednym kliknięciem czy nieprzejrzyste procedury. Branża alarmuje, że takie podejście może wypchnąć innowacyjne przedsiębiorstwa za granicę, jak miało to miejsce w 2019 roku.

Porównując Polskę z innymi krajami regionu, takimi jak Czechy czy Słowacja, widzimy, że tamtejsze rządy stosują znacznie bardziej przyjazne podejście do sektora kryptowalut. W efekcie tamtejsze rynki przyciągają zarówno startupy, jak i inwestorów, podczas gdy Polska ryzykuje pozostanie w tyle. Dla rodzimych użytkowników kluczowe jest więc nie tylko śledzenie trendów rynkowych, ale także świadomość lokalnych barier, które mogą wpływać na dostęp do usług kryptowalutowych. Zachęcamy do zapoznania się z naszym słownikiem terminów kryptowalutowych, który wyjaśni podstawowe pojęcia związane z rynkiem.

Perspektywy na przyszłość

Podsumowując, obecne odbicie ceny Bitcoina, napędzane kontraktami wieczystymi, budzi uzasadnione obawy o jego trwałość. Brak solidnego popytu na rynku spot oraz historyczne analogie z 2022 roku sugerują, że inwestorzy powinni przygotować się na możliwość gwałtownej korekty. W krótkim terminie kluczowe będzie obserwowanie wolumenu transakcji oraz reakcji ceny na poziomy oporu.

W dłuższej perspektywie przyszłość Bitcoina zależeć będzie od napływu nowego kapitału, szczególnie ze strony inwestorów instytucjonalnych, oraz od globalnych czynników makroekonomicznych. Polscy inwestorzy muszą dodatkowo uwzględniać lokalne uwarunkowania, w tym ryzyko nadmiernych regulacji, które mogą ograniczać rozwój rynku. Ostrożność i edukacja pozostają najlepszym narzędziem w obliczu obecnej niepewności.

Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.

Fundacja Ulica Swojewie - Wesprzyj nas 1,5%
Udostępnij:

Więcej wiadomości