Bitcoin (BTC) może zbliżać się do kluczowego momentu w bieżącym cyklu rynkowym. Według analizy przeprowadzonej przez Merlijna The Trader, maj 2024 roku ma szansę stać się szczytem notowań, po którym nastąpi głęboka korekta. Przy obecnej cenie przekraczającej 78 000 USD, potencjalny spadek o ponad 60 proc. mógłby sprowadzić wartość BTC do poziomu około 33 000 USD. Czy inwestorzy powinni przygotować się na realizację zysków, czy raczej szukać okazji w zmienności?
Historyczne szczyty i obecne prognozy
Dane historyczne wskazują na powtarzalność schematów w cyklu Bitcoina. W latach 2014, 2018 i 2022 maj okazał się miesiącem szczytowym, po którym ceny spadały odpowiednio o 61 proc., 65 proc. i 66 proc. Merlijn The Trader przewiduje podobny scenariusz w 2024 roku, sugerując spadek o 60,73 proc. po osiągnięciu maksimum.
Zasada „sprzedaj w maju i odejdź” (ang. sell in May and go away) wydaje się w tym kontekście uzasadniona. Analityk radzi inwestorom rozważyć wyjście z pozycji w okolicach szczytu, aby uniknąć strat podczas spodziewanej korekty. Tego typu podejście wymaga jednak precyzyjnego określenia momentu sprzedaży, co w praktyce bywa trudne.
Alternatywne scenariusze dla Bitcoina
Z kolei Ted Pillows przedstawia bardziej zróżnicowane prognozy. W optymistycznym wariancie przełamanie oporu w strefie 78 000–80 000 USD może wynieść cenę BTC do poziomu 86 000 USD, wypełniając lukę na wykresie CME, po czym nastąpi korekta do 80 000 USD. W scenariuszu pesymistycznym odrzucenie ceny w tej strefie może prowadzić do spadku najpierw do 70 000 USD, a w dalszej perspektywie nawet do 66 318 USD.
Warto zwrócić uwagę na poziom wsparcia, który w ostatnich tygodniach stabilizował się w okolicach 75 000 USD. Jeśli ten pułap zostanie utrzymany, może stanowić bazę do dalszych wzrostów. W przeciwnym razie inwestorzy muszą przygotować się na zwiększoną zmienność.
Kontekst historyczny i techniczny
Obecny cykl Bitcoina różni się od poprzednich pod względem dynamiki wzrostów. Po halvingu w 2020 roku rynek wszedł w fazę przyspieszonego wzrostu, napędzanego rosnącym zainteresowaniem instytucjonalnym i poprawą infrastruktury technologicznej. Jednak historyczne korekty po szczytach majowych sugerują, że nawet silne fundamenty nie uchronią BTC przed okresowymi spadkami.
Z technicznego punktu widzenia strefa 78 000–80 000 USD to kluczowy poziom oporu. Przełamanie go z wysokim wolumenem mogłoby potwierdzić dalszy potencjał wzrostowy. Z drugiej strony brak siły popytowej w tej strefie może zapowiadać odwrócenie trendu, co zgadza się z prognozami Merlijna The Trader. Inwestorzy korzystający z analizy technicznej powinni bacznie obserwować te poziomy, wsparte dodatkowymi wskaźnikami, takimi jak RSI czy średnie kroczące.
Co to oznacza dla polskiego inwestora?
Polscy inwestorzy, działający na platformach takich jak Zonda, muszą uwzględnić nie tylko globalne trendy, ale także lokalne uwarunkowania. Kurs BTC/PLN w ostatnich miesiącach pozostaje pod wpływem zmienności złotego wobec dolara amerykańskiego, co dodatkowo komplikuje kalkulacje zysków i strat. Przy obecnej cenie Bitcoina przekraczającej 78 000 USD, czyli ponad 310 000 PLN przy kursie 4 PLN/USD, potencjalny spadek do 33 000 USD oznaczałby wartość poniżej 130 000 PLN – to ogromna różnica dla portfeli.
Dodatkowo widmo nadmiernych regulacji w Polsce wciąż pozostaje realnym zagrożeniem dla rynku kryptowalut. Choć rozporządzenie MiCA, obowiązujące na poziomie Unii Europejskiej, zapewnia podstawową ochronę inwestorów, krajowe przepisy często idą dalej, nakładając dodatkowe obciążenia. Prezydent Karol Nawrocki, wetując niedawno projekt ustawy, zwrócił uwagę na ryzyko arbitralnych decyzji KNF, takich jak blokowanie domen jednym kliknięciem czy nakładanie opłat do 0,4 proc. przychodów bez górnego limitu. Branża ostrzega, że takie podejście może wywołać exodus firm kryptowalutowych, podobnie jak miało to miejsce w 2019 roku.
Porównując Polskę z innymi krajami regionu, takimi jak Czechy, Słowacja czy Węgry, widzimy wyraźną różnicę. Tamtejsze regulacje, często ograniczające się do kilku stron dokumentów, sprzyjają rozwojowi sektora, podczas gdy polska ustawa liczy ponad 100 stron skomplikowanych zapisów. Efekt? Innowacje i kapitał odpływają za granicę, a inwestorzy indywidualni tracą dostęp do nowoczesnych usług. Prawdziwa ochrona inwestorów powinna opierać się na przejrzystości i edukacji, a nie na restrykcjach ograniczających wolność wyboru. Zachęcamy do zapoznania się z podstawami inwestowania w kryptowaluty w naszym przewodniku dla początkujących.
Perspektywy na przyszłość
Przyszłość Bitcoina w 2024 roku pozostaje niepewna, a prognozy analityków wskazują na możliwość zarówno dalszych wzrostów, jak i głębokich korekt. Kluczowe będzie obserwowanie zachowania ceny w strefie 78 000–80 000 USD oraz reakcji rynku na potencjalny szczyt w maju. Inwestorzy powinni zachować ostrożność, dywersyfikując portfele i unikając nadmiernego ryzyka.
Polski rynek kryptowalut stoi przed podwójnym wyzwaniem – globalnej zmienności oraz lokalnych barier regulacyjnych. W obliczu tych czynników warto inwestować świadomie, opierając decyzje na rzetelnej analizie, a nie emocjach. Przyszłe miesiące pokażą, czy maj 2024 roku rzeczywiście przyniesie przełom, czy też Bitcoin zaskoczy inwestorów nowym schematem cyklu.
Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.





