Bitcoin osunął się do poziomu 57 000 USD, co ponownie uruchamia rozważania nad scenariuszem, w którym minimum całego cyklu wypada w okolicach 49 000 USD. Warunkiem utrzymania tej tezy pozostaje akceptacja notowań poniżej strefy 50 000 USD. Jednocześnie powrót powyżej 60 000 USD oznaczałby odrzucenie takiego wariantu i powrót do bardziej optymistycznych założeń.
Poziomy techniczne i struktura rynku
Analiza wykresu wskazuje na wyraźne strefy zainteresowania. Wsparcie przy 49 000 USD pochodzi z wcześniejszych dołków hossy po halvingu, natomiast 57 000 USD pełni obecnie rolę pierwszego poziomu testowanego przez sprzedających. Odbicie ponad 60 000 USD byłoby sygnałem siły popytu i zamknięcia aktualnej korekty.
Historia poprzednich cykli pokazuje, że Bitcoin często wraca do strefy konsolidacji sprzed halvingu, zanim rozpocznie właściwą fazę hossy. Obecne zachowanie ceny wpisuje się w ten schemat, choć skala dźwigni na rynku terminowym jest wyższa niż w analogicznych momentach w 2019 i 2020 roku.
Przepływy kapitału i pozycje dźwigniowe
Obserwowane odpływy z funduszy ETF oraz wzrost otwartych pozycji na kontraktach terminowych zwiększają podatność rynku na gwałtowne ruchy. Górnicy, zmuszeni do pokrywania kosztów operacyjnych, regularnie realizują część wydobytego Bitcoina, co dodaje presji podażowej przy niższych poziomach cenowych.
Podobna dynamika wystąpiła w drugiej połowie 2022 roku, gdy skumulowane likwidacje dźwigni doprowadziły do szybkiego zejścia poniżej wcześniejszych wsparć. Obecny układ sugeruje, że rynek może potrzebować kilku tygodni na oczyszczenie nadmiarowych pozycji przed kolejną próbą wzrostu.
Kontekst historyczny i porównanie cykli
W poprzednich cyklach Bitcoin osiągał swoje minima cyklu kilka miesięcy po halvingu, po czym rozpoczynał wielomiesięczną akumulację. Aktualne zachowanie ceny przypomina okresy z 2018 oraz 2022 roku, kiedy to inwestorzy instytucjonalni stopniowo budowali pozycje przy niższych poziomach.
Porównanie z rynkami azjatyckimi pokazuje, że wolumeny na giełdach spotowych w Azji pozostają relatywnie stabilne, podczas gdy rynek amerykański cechuje się większą zmiennością wynikającą z produktów pochodnych. Taka rozbieżność może wpływać na tempo ewentualnego odbicia.
Co to oznacza dla polskiego inwestora
Polscy posiadacze Bitcoina handlujący na platformie Zonda obserwują notowania BTC/PLN, które podążają za globalnym kursem z uwzględnieniem spreadu walutowego. Spadek ceny dolara amerykańskiego wobec złotego częściowo amortyzuje straty wyrażone w PLN, lecz nie eliminuje ryzyka zmienności.
Nadmierne polskie regulacje nakładane ponad wymogi MiCA mogą ograniczyć dostęp do instrumentów pochodnych i usług zarządzania ryzykiem, które pomagają inwestorom przetrwać okresy wysokiej zmienności. W Czechach i na Słowacji podobne ograniczenia nie zostały wprowadzone, co pozwala lokalnym podmiotom oferować szerszy wachlarz narzędzi bez dodatkowych barier administracyjnych.
Inwestorzy w Polsce powinni więc monitorować zarówno globalne poziomy Bitcoina, jak i rozwój krajowych przepisów, które mogą wpływać na płynność oraz koszty prowadzenia działalności na rynku kryptowalut.
Podsumowując, utrzymanie się poniżej 60 000 USD przez dłuższy czas zwiększa prawdopodobieństwo testu strefy 49 000 USD. Ostateczny kierunek zależeć będzie od napływu kapitału oraz redukcji nadmiernej dźwigni na rynku terminowym.
Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.





