Powrót do wiadomości

ESMA uzupełnia rejestr MiCA o 37 nowych dostawców usług krypto

ESMA wpisała 37 nowych dostawców do rejestru MiCA, w tym Standard Chartered. Analiza wpływu na polski rynek i ryzyka goldplatingu.

Kirk Peter Johanson
Udostępnij:
Ilustracja oficjalnego dokumentu UE z symbolami kryptowalut oraz logo ESMA, Standard Chartered i FalconX

W skrócie

  • ESMA dodała 37 podmiotów do rejestru MiCA, w tym Standard Chartered i FalconX.
  • MiCA obowiązuje bezpośrednio i chroni inwestorów na poziomie UE.
  • Dodatkowe polskie przepisy stanowią goldplating i mogą wypychać firmy za granicę.
  • Polscy inwestorzy zyskują dostęp do większej liczby uregulowanych usług, ale muszą uważać na wyższe koszty krajowe.

Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) opublikował pierwszą aktualizację rejestru dostawców usług w zakresie kryptoaktywów po upływie unijnego terminu. Do systemu wpisano 37 nowych podmiotów, w tym Standard Chartered oraz FalconX. Rejestracja ta pokazuje, jak MiCA umożliwia instytucjonalnym graczom wejście na unijny rynek na jasnych zasadach.

Znaczenie pierwszej aktualizacji rejestru

MiCA obowiązuje bezpośrednio we wszystkich krajach Unii, w tym w Polsce. Dodanie 37 podmiotów w jednej transzy wskazuje na rosnące zainteresowanie dużych instytucji finansowych uregulowanym środowiskiem kryptoaktywów. Standard Chartered, bank z długą historią, oraz FalconX, firma specjalizująca się w handlu instytucjonalnym, otrzymały możliwość świadczenia usług na terenie całej Wspólnoty.

Historia pokazuje, że poprzednie próby uregulowania rynku w Polsce w 2018 i 2019 roku doprowadziły do wyjazdu części firm za granicę. Obecna fala wpisów do rejestru MiCA sugeruje, że instytucje wolą działać w ramach jednolitego unijnego prawa niż w warunkach niepewności krajowej.

MiCA a dodatkowe polskie przepisy

MiCA już chroni inwestorów na poziomie unijnym poprzez wymagania dotyczące kapitału, segregacji aktywów i przejrzystości. Dodatkowe polskie regulacje wykraczające poza te wymogi stanowią klasyczny przypadek goldplatingu. Takie rozwiązania zwiększają koszty operacyjne dla lokalnych podmiotów i mogą skłaniać nowe projekty do rejestracji w Czechach, Słowacji lub na Węgrzech, gdzie przepisy pozostają bliższe minimum unijnemu.

Argumenty przedstawione podczas prac nad polską ustawą, w tym możliwość blokady domen jednym kliknięciem oraz opłaty sięgające 0,4 proc. przychodów bez górnego limitu, budzą wątpliwości branży. Weto prezydenta Nawrockiego zwróciło uwagę na te ryzyka oraz na fakt, że czeska czy słowacka wersja wdrożenia liczy kilka stron, podczas gdy polska propozycja przekraczała sto.

Co to oznacza dla polskiego inwestora

Polscy inwestorzy zyskują teoretycznie szerszy dostęp do usług instytucji, które przeszły unijną weryfikację. Jednocześnie muszą liczyć się z tym, że krajowe nakładki regulacyjne mogą ograniczyć wybór lokalnych platform i podnieść koszty pośrednie. Giełdy działające w Polsce, takie jak Zonda, konkurują z podmiotami zarejestrowanymi w innych krajach UE, gdzie obciążenia dodatkowe są mniejsze.

Kurs PLN do BTC pozostaje wrażliwy na przepływy kapitału. Gdy firmy przenoszą działalność za granicę, część wolumenu omija polski system, co wpływa na płynność i możliwości rozliczeń w złotówkach. Inwestorzy powinni śledzić, które podmioty z rejestru MiCA faktycznie otwierają dostęp dla klientów z Polski i na jakich warunkach.

Porównanie z Niemcami pokazuje, że tamtejszy rynek przyciąga więcej kapitału instytucjonalnego przy mniejszym stopniu goldplatingu. Polska ryzykuje powtórzenie scenariusza z 2019 roku, gdy nadmierne wymagania krajowe spowolniły rozwój lokalnego sektora.

Perspektywy na najbliższe miesiące

Kolejne aktualizacje rejestru ESMA wskażą, czy trend instytucjonalizacji kryptoaktywów w Unii przyspieszy. Dla Polski kluczowe będzie to, czy ostateczna wersja krajowych przepisów ograniczy się do minimum wymaganego przez MiCA, czy wprowadzi dodatkowe bariery. Inwestorzy powinni monitorować decyzje dotyczące opłat oraz mechanizmów nadzoru, które mogą wpłynąć na dostępność usług.

Rejestracja Standard Chartered i FalconX pokazuje, że duże podmioty potrafią dostosować się do unijnych standardów. Czy polski rynek zdoła przyciągnąć podobne podmioty, zależy od ostatecznego kształtu krajowych rozwiązań.

Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.

Fundacja Ulica Swojewie - Wesprzyj nas 1,5%
Udostępnij:

Więcej wiadomości